środa, 5 sierpnia 2015

Odchudzanie #2

Jest sierpień, początek miesiąca, a dla mnie początek zmian szczególnie tych związanych z moim odżywianiem. Od ostatniego wpisu waga ani drgnie, wciąż wyświetla 69 kg. Może minimalnie zmieniły się wymiary. Kolejny raz podejmuje wyzwanie. Mam nadzieję, że tym razem wytrwam w moich postanowieniach. Jest mi głupio, że nie sprostałam moim planom w kwietniu, ale cóż nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba spiąć dupsko i próbować dalej...do skutku.  ;)


Postanowienia !

 

I. 5 posiłków dziennie 

Dotychczas jadłam koło 3 posiłków dziennie. Ale przerwy między nimi wypełniało ciągłe podjadanie. Jakieś ciasteczko, wafel ryżowy, paluszki. Gdyby tak wszystko przenalizować można by powiedzieć, że jadłam bez przerwy. Wiem, że regularne spożywanie posiłków jest bardzo ważne. Pomaga utrzymać poziom glukozy na prawidłowym poziomie i zapobiega niepohamowanym napadom głodu.  Na razie mam wakacje, więc jedzenie codziennie o tych samych porach nie powinno być dużym problemem. Oczywiście, pomiędzy posiłkami nie ma mowy o podjadaniu.!
 

II. 1600 kcal

Moim celem jest utrata wagi, więc muszę też zredukować przyjmowane kalorie. Będę starała się ograniczyć je do 1600 kcal. Czasem, jeśli mój dzień będzie bardzo aktywny, może będzie to więcej. Nie chcę chodzić zła, pozbawiona energii i głodna. Nie przyjmując kalorii w postaci słodyczy i fast foodów 1600 kcal to wcale nie tak mało. ;)
Wszystkie zjedzone produkty będę wpisywać do aplikacji myfitnesspal, o której chyba już pisałam. W kwietniu sprawdzała mi się świetnie i była dodatkową motywacją.
 
 

 
 
 

III. Nie jem  fast foodów i słodyczy

Jedzenie słodyczy i fast foodów nie tylko  przeszkadza w utracie zbędnych kilogramów. Nie wpływa  też za dobrze na moją cerę. Fakt, że są przepyszne, ale czy warto oddalać się od celu dla batonika czy czekolady? ;p
Aby zwiększyć motywację wydrukowałam sobie specjalne tabelki, które mam nadzieję pomogą w trzymaniu się postanowienia. Jedyny wyjątek robię w niedzielę, kiedy pozwolę sobie na cheat meal. Po całym tygodniu trzymania diety, chyba należy mi się jakiś pyszny posiłek. ;p 
 
 
 

IV. Picie wody 

Jeśli ćwiczę nie mam problemu z piciem wody w przerwach między treningami czy po skończonym biegu. Problem zaczyna się w domu, kiedy o piciu wody po prostu zapominam. Aby pamiętać o regularnym spożywaniu wody zainstalowałam sobie specjalna aplikację Water Your Body, która na razie sprawdza się bardzo dobrze.  

 

V. Bieganie, fitness, ćwiczenia wzmacniające 

 Podczas mojego wyjazdu do Włoch bieganie zaczęło sprawiać mi coraz większą przyjemność. Zazwyczaj biegam rano. Dzięki temu po południu mam to  z głowy.Planuję w miarę możliwości biegać jakieś 4\5 razy w tygodniu. Mam wakacje i mój grafik nie jest tak napięty, więc myślę, że znalezienie czasu na aktywność fizyczną to nie będzie duży problem. Na siłowni postaram się  być 4 razy w tygodniu. Chciałabym wybierać się tam częściej, niestety zajęcia fitness są tylko od poniedziałku do czwartku. ;/ Jeśli chodzi o ćwiczenia wzmacniające  w tym miesiącu skupie się głównie nad pracą nad oponką. Znalazłam dosyć fajne ćwiczenia, po których naprawdę czuję moją dolną partie brzucha. Zobaczę jak będą się sprawdzać. Jak widać na zdjęciach powyżej, na fitness plan też mam specjalną tabelkę, gdzie będę wpisywać jaki trening wykonałam danego dnia.