piątek, 21 sierpnia 2015

Sierpniowe lenistwo ! wakacje#4

W ostatnim tygodniu zostałam wreszcie posiadaczką prawa jazdy. :)
Zaraz po odebraniu dokumentu zdecydowałam się wsiąść za kierownicę któregoś z samochodów rodziców. W momencie odpalania auta towarzyszył mi większy stres niż na jazdach i egzaminach. Pierwszy raz jako kierowca  wsiadłam do innego auta niż czerwone reno clio 4 bez instruktora obok. Wiedziałam, że teraz będę odpowiedzialna za wszystkie rzeczy, które będę wyczyniać na drogach i że w jakiś trudnych sytuacjach mogę polegać tylko na sobie, bo nikt mi już nie pomoże. Na pierwsze jazdy wybrałam się z tatą i póki co nie odważę się prowadzić samochodu bez bardziej doświadczonego kierowcy u boku. Już samo wyjechanie z mojego podwórka okazało się bardzo trudną czynnością. Jeżdżenie po moim mieście nie było takie złe, powiedziałabym, że było całkiem fajnie. Znacznie lepiej idzie mi taka jazda niż wykonywanie manewrów parkingowych.

Sierpień nie jest do końca taki jak sobie wyobrażałam. Miałam większe plany na ten miesiąc. Ale jak to bywa nie wszystko zawsze układa się tak jak to sobie zaplanowaliśmy. ;)

 






 Na początku miesiąca pierwszy raz wybrałam się na mecz ekstraklasy. Nigdy nie przepadałam za piłką nożną, ale postanowiłam dać temu sportowi kolejną szanse. Atmosfera na takim meczu jest dosyć specyficzna. Dla osób takich jak ja, czyli na piłce nożnej znających się niespecjalnie jest wiele innych atrakcji. Wrzucona na boisko petarda albo kibice z pochodniami. W siatkówce nie ma takich wrażeń, więc dobrze było zobaczyć coś innego. :P

 
 





W sierpniu obiecałam sobie zacząć przygotowania do zbliżającego się roku szkolnego. Nigdy nie pomyślałabym, że wakacje będę spędzać czytając szkolne podręczniki i wykonując ćwiczenia z maturalnych kart pracy. Ale cóż, ten rok szkolny jest wyjątkowo ważny z powodu egzaminu maturalnego. Mam w planach dostać się na wymarzone studia, które wymagają bardzo dobrze zdanej matury. Wiem, że bez ciężkiej pracy nie zdam matury tak jakbym chciała. Żeby coś osiągnąć trzeba wiele poświęcić i włożyć w to trochę wysiłku.






Po wielu miesiącach przerwy w wakacje mam wreszcie czas na czytanie książek. Chciałam przeczytać coś bardzo lekkiego, takiego w  wakacyjnych klimatach, ale niestety nie potrafię znaleźć nic interesującego. Może ktoś poleci mi coś wartego przeczytania ? ;p
Na czytanie nie poświęcam tyle czasu jak co roku. Mam chyba jakiś drobny kryzys. Jednak udało mi się sięgnąć po parę książek


Elena Gilbert - Jedz, módl się, kochaj.
Autorka jest równocześnie bohaterką książki. Po wielu nieprzyjemnych i wyczerpujących przejściach Liz  decyduje się opuścić Stany Zjednoczone i  wybrać w roczną podróż. Zamierza odwiedzić Italię, Indonezję i Indie. Bohaterka w każdym państwie poszukuje czegoś innego.
Podoba mi się pomysł z rzuceniem dotychczasowego życia i urządzeniu sobie takiej rocznej podróży. Uważam, że zrealizowanie takiego pomysłu wymaga wiele odwagi. Tylko te opisy włoskiego jedzenia, na samą myśl o takiej pizzy ciekła mi ślinka.


Marc Levy - Jak w niebie



Z książek bardziej dotyczących nauki przeczytałam D.Schreiber- Antyrak. Książka dla osób interesujących się zdrowym trybem życia. Autor opisuje swoją walkę z rakiem. Niektóre rozdziały przypominają pamiętnik w zmaganiu się z chorobą, można też znaleźć opisy wielu innych ciekawych przypadków. Podoba mi się, że metody przedstawiane w "Antyraku" poparte są wynikami badań naukowych. Lubię czytać naukowe książki , szczególnie takie wychodzące poza materiał szkolny. 

Oczywiście dużo czasu poświęciłam także na aktywność fizyczną. Rzadko zdarzają się miesiące w których nie znalazłabym na nią czasu. ;) Wakacje mijają zdecydowanie za szybko. Zostało już tylko niewiele ponad tydzień. Trzeba ten czas dobrze wykorzystać i nacieszyć się końcówką tegorocznych wakacji. :)