niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 :)

Strasznie dawno mnie tu nie było. Właśnie wracam z pierwszego w tym roku wyjazdu snowboardowego. Mimo, że jechałam zupełnie sama to jestem bardzo zadowolona z tego, że zdecydowałam się na ten wyjazd. Poznałam pełno wspaniałych ludzi i zrozumiałam, że niezależnie od wieku można i warto realizować swoje cele i marzenia. Wracam z głową pełną nowych pomysłów i motywacją potrzebną do ich realizacji. Myślami wracam też do roku ubiegłego, bo chyba przyszła pora, aby go podsumować. Zastanawiałam się czy pisanie takiego posta ma sens, czy zrobiłam w tym roku cokolwiek z czego byłabym zadowolona. Miałam wrażenie, że zupełnie zmarnowałam ten rok. Jednak po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że z paru rzeczy jestem naprawdę dumna i zadowolona.
Głównym celem na ten rok była utrata wagi i nabranie pewności siebie i tu niestety nawaliłam. A właśnie po to założyłam bloga. Ale cóż nie pozostało mi nic innego jak podjąć kolejną próbę w tym roku :)
A co mi się udało ?


 

I. Oddałam krew 

 Ach...to niby nic szczególnego. Bo skoro jestem zdrowa, mam odpowiednią masę ciała no i nie specjalnie rusza mnie widok krwi to czemu nie ? 
Chciałam na własnej skórze przekonać się jak to jest, bo teorii słyszałam już wiele. :) Ale to nic strasznego i na pewno jeszcze nie raz to powtórzę. Spotkałam się z wieloma opiniami na ten temat, dlatego chyba napiszę osobny post o moich odczuciach. :)

II. Zrobiłam drugi stopień sprawności SITS 

Snowboard, czyli coś co uwielbiam. Chcę się w tym rozwijać i być jak najlepsza. Doszłam do wniosku, że chyba nie jestem w stanie nauczyć się więcej sama, dlatego  poszperałam trochę w necie szukając jakiś kursów. Kurs na drugi stopień sprawności SITS był akurat organizowany niedaleko miejscowości do której co roku jeżdżę na ferie. Kurs udało mi się skończyć, nauczyłam się wielu przydatnych rzeczy i jeszcze bardziej pokochałam jazdę na desce :)  


 

III. Zdałam prawo jazdy 

Ach..były momenty, że przestałam wierzyć, że to się uda i miałam ochotę rzucić to wszystko w cholerę :) Po wielu godzinach jazd, teori, wzlotach,upadkach i trzech próbach egzaminu praktycznego udało mi się zdać :) Do teraz pamiętam jakie to wspaniałe uczucie, wreszcie wybiec z tej L-ki z papierkiem na którym widnieje pozytywny wynik egzaminu :) 


 

 

IV. Byłam na koncercie AC\DC  








 

V. Założyłam bloga 

Wiem, dawno mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że uda mi się to zmienić :) Przygotowania do matury, treningi siatkówki, sks z piłki ręcznej,wolontariat zabierają mi większość czasu :) Niestety, nie mogę rozciągnąć doby, dlatego przez prawie pół  roku nie dodałam żadnego posta :/ Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku uda mi się to zmienić, a posty będą pojawiać się częściej :) 




To chyba wszystko. Biorę się za pisanie kolejnego posta, tym razem z planami na ten rok. :P